Hodowle Szczegóły

AmartAmi

Certyfikowana hodowla

AmartAmi

Akita (amerykańska) była tak naprawdę miłością od pierwszego spojrzenia, psem, który ujął moje serce od pierwszego spotkania… Otóż psy były zawsze nierozerwalną częścią mojego życia, choć nie potrafiłam jednoznacznie sprecyzować, którą rasę lubię najbardziej. Oczywiście, miałam swoje typy (owczarek niemiecki, doberman, rottweiler) , jednak z wyborem konkretnej rasy wstrzymywałam się do chwili budowy domu, wówczas wstępnym planem był zakup owczarka niemieckiego… jednak właśnie wtedy na mojej drodze stanęła japońska Akita Inu. Majestatyczny pies, pełen dumy, niewymuszonego dystansu, będący esencją piękna. Zaczęłam zdobywać informacje o rasie i właśnie wtedy dowiedziałam się, że poza Akitą Inu występuje druga, spokrewniona z nią rasa – Akita Amerykańska, mająca w swym pochodzeniu nie tylko japońskiego majestatę, ale również krew bardzo lubianych przeze mnie owczarków niemieckich. Od tej pory byłam pewna, że to właśnie Akita Amerykańska stanie się częścią mojego życia.
Życie z Akitami, wbrew powszechnej opinii, nie jest niezwykłym wyzwaniem. Są one, owszem, bardzo niezależne, ale nie aż do tego stopnia, by było to uciążliwe w życiu codziennym. Oczywiście muszę się wykazać organizacją naszej wspólnej egzystencji i znajomością zachowań moich psów oraz ich sympatii względem siebie. Faktem jest, że nie każda Akita jest nastawiona pozytywnie do wszystkich innych czworonogów, stąd niezbędna jest znajomość własnego psa. U mnie w domu aktualnie jest sześć Akit. Większość ze sobą się dogaduje i bawią się razem, aczkolwiek jedną suczkę, tą najbardziej niezależną i będącą ogromną indywidualistką, muszę zwykle kontrolować w kontaktach z innymi psami, żeby uniknąć spięć w stadzie. W życiu codziennym nie są to uciążliwe psy. Potrafią zająć się same sobą, nie są natrętne, choć lubią kontakt z człowiekiem. Są szalenie inteligentne, szybko się uczą, często na podstawie obserwacji – a obserwatorami są świetnymi, choć niekoniecznie wykonują polecenia bezzwłocznie. Moje Akity są bardzo kontaktowe wobec ludzi, bardzo otwarte i pozytywnie nastawione, choć wykazują dużą terytorialność i nieproszonego gościa traktują głośnym oszczekaniem i utrudnianiem wejścia mu na swój teren. Nieznajomych traktują z pewną dozą rezerwy i nieufności, nie są zbyt wylewne w stosunku do obcych, co uważam za dużą zaletę – w dobie kradzieży psów rasowych jest to w pewien komfortowe – mam wrażenie, że moje psy są dużo bezpieczniejsze niż psy, które pójdą za każdym człowiekiem. Zaalarmują mnie też o każdym wydarzeniu na podwórku lub pod płotem, stąd pełnią też funkcję psów stróżujących.
Nigdy nie sprzedałabym Akity osobie, która nie zna i nie rozumie specyfiki psów tej rasy. Nie polecam Akity też osobom, które nie mają wystarczającej stanowczości, by prawidłowo poprowadzić tak upartego i samodzielnego psa. Akita jest pięknym psem, bardzo majestatycznym i dumnym i trzeba wiedzieć, na co człowiek się porywa, decydując się na Akitę. Stąd zwykle zadaję sporo pytań potencjonalnym właścicielom, by upewnić się, że dadzą sobie z tymi psami radę.


Zdjęcia

Posiadane psy